ożesz! ale pięknosci! normalnie padłam! nie dosc ze fiolety, ktore ja, podobnie jak joasiunia, uwielbiam, to do tego seduszka i transparetne! mniammmm! czy one są na sprzedaż? pytam serio.... :)
Dzięki dziewczyny.Dodam jeszcze,że te słodkie maleństwa (kryształki)mają 10 mm.Marto większość prac z tego bloga jest dostępna,bo ja to raczej do szuflady robię,ale akurat tych serduszek i fioletowych z poprzedniego postu już nie mam.Ze Swarovskich mam jeszcze żółte migdały (były wcześniej pokazywane oraz niebieskie serduszka (będą jutro na blogu,jako ukoronowanie święta,którego nie obchodzę ;)).Z fioletowych mam za to duże kule ametystu przyozdobione jedynie w satynową srebrną "czapeczkę".
O mamooooooooo a ja tak ostatnio kocham fiolet:D Boskie Aś boskie!!!!!!!!!!!:)
OdpowiedzUsuńbombowe , drlikatne no i fioletowe......
OdpowiedzUsuńożesz! ale pięknosci! normalnie padłam! nie dosc ze fiolety, ktore ja, podobnie jak joasiunia, uwielbiam, to do tego seduszka i transparetne! mniammmm! czy one są na sprzedaż?
OdpowiedzUsuńpytam serio.... :)
Dzięki dziewczyny.Dodam jeszcze,że te słodkie maleństwa (kryształki)mają 10 mm.Marto większość prac z tego bloga jest dostępna,bo ja to raczej do szuflady robię,ale akurat tych serduszek i fioletowych z poprzedniego postu już nie mam.Ze Swarovskich mam jeszcze żółte migdały (były wcześniej pokazywane oraz niebieskie serduszka (będą jutro na blogu,jako ukoronowanie święta,którego nie obchodzę ;)).Z fioletowych mam za to duże kule ametystu przyozdobione jedynie w satynową srebrną "czapeczkę".
OdpowiedzUsuńWow! Cudne są !
OdpowiedzUsuń