Mój komputer zrobił mi na złość i postanowił zakończyć swoją działalność, tak więc po dłuższej przerwie wracam. Z nowym bogatszym wnętrzem starego nowego komputera i skasowanymi plikami (w tym zdjęć moich ostatnich prac). To znaczy te pliki chyba są, ale komputer postanowił mnie do nich nie wpuszczać. Co ciekawe stwierdził, że już może mnie wpuszczać do plików, do których odciął mi dostęp po zeszłorocznej awarii profilu wrrr....
Dużo mnie w ostatnim czasie ominęło, np. to że Titania założyła kolejnego bloga he he he :)
Nio to wracaj szybciorkiem z nowościami:*
OdpowiedzUsuńooo! kochana! jakże ja rozumiem twoj bol! padniety komp to bardzo upierdliwy problem, zwlaszcza jak sie na kompie polega :)
OdpowiedzUsuńkochana, wlasnie wczoraj dobralismy sie z tżtem do naszego padniętego z kolei kompa i dzięki takiemu cudownemu urządzonku - adapterowi, ktory podłącza sie do dysku c lub d, i innego komputera, mozna miec wglad i odzyskac dane. może rozważ taka opcje. nie jestem w stanie powiedziec jak dokladnie sie to nazywa bo my pożyczylismy ten adapter od taty tima, ale gdybys zapytała męskich sprzedawców w sklepach komputerowych to może by ci cos takiego doradzili.
nową piękna skórkę widze. ptaszkowo, rózano i romantycznie, podoba mi sie ten makeover :)
a co do blogów, to wszystkie sa na liscie w moim profilu wiec nic nie ujdzie twojej uwadze
czekam na kolejne bizutki i karteczki!
Syndromu Reksia się nie leczy, on umila życie, aczkolwiek zostawia straszliwe pustki w portfelu ^^
OdpowiedzUsuńMiłego stemplowania!!! :D
Ale jak człowiek coś już zakupi,to taka radość go ogarnia.Oczekiwanie na przesyłkę,rozpakowywanie...wyrzuty sumienia przychodzą później :)
OdpowiedzUsuń